środa, 25 lipca 2012

Może niezbyt krótko, ale na temat ;)

Kochani,

fakt niezaprzeczalny nr 1: nie ma mnie od miesiąca w blogosferze,
fakt niezaprzeczalny nr 2: z akcją Książka na Wakacjach nawaliłam na całej linii

za co Was wszystkich serdecznie przepraszam.

Ostatni miesiąc z haczykiem to dla mnie okres wyjątkowo wytężonej pracy zawodowej oraz totalnego braku czasu wolnego.
Jak już kiedyś pisałam - kupiliśmy mieszkanie i właśnie rozpoczął się dla nas etap najciekawszy, a jednocześnie najbardziej czasochłonny - urządzanie.
Jestem perfekcjonistką, co w przypadku "wnętrzarstwa" oznacza, że kolor biały kolorowi białemu nierówny, faktura materiału się liczy na równi z kolorem, a rzeczywistość ma odpowiadać mojej wizji, choćby najbardziej szalonej, a nie odwrotnie. Dlatego czytam mało, dużo serfuję i oglądam DOMO... i mam coraz większe wyrzuty sumienia z tytułu zaniedbywania Was i mojej przestrzeni sieciowej.

Tak więc obiecuję poprawę!

Dodatkowo - postanowiłam połączyć Stokrotki i Książkę w Mieście, więc już niedługo przeczytacie nieco więcej tekstów niezwiązanych z czytaniem książek - a może tym sposobem uda się połączyć moją najnowszą pasję (jak również konieczność) - wnętrzarstwo, z moją pasją życiową - książkami...

Mam nadzieję, że wybaczycie miesiąc milczenia.

Wasza

niepokorna m

10 komentarzy:

  1. A czy ja mam wyjście? Nie mam i wybaczam. ;) Czekam na powrót. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwszy książkowy już niedługo - Pilipiuk aż się prosi ;)

      Usuń
  2. I ja również oczywiście...
    Życzę wielu pomysłów i oby udało się je zrealizować w 100%
    Pozdrówki wielkie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję kochana, też pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Chętnie przeczytam o urządzaniu. Może kiedyś w przyszłości taka wiedza mi się przyda:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja bez przerwy oglądam DOMO + i KUCHNIĘ+. Genialne kanały. Podobnie jak Ty bardzo interesuje mnei wnętrzarstwo. Jest fascynujące. Etap wykanczania jest trudny, ale bardzo ciekawy i niezapomnainy, przezywałam go 2 lata temu i bardzo miło wspominam. Teraz znudził mi się kolor ścian w salonie i wkrótce szykuje sie malowanie i odcień kiedyś przeze mnie lekceważony, a teraz ukochany czyli turkusowy będzie w tym pokoju. Tylko waham sie czy pokryc nim jedną ścianę czy całość - oto jest pytanie. Czasopisma o wnętrzach są co miesiąc przeze mnie wyczekiwane i odliczam dni do kolejnego numeru :) Więc rozumiem Cię doskonale

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś mi się widzi, że i u nas potrwa trochę to urządzanie - marzy mi się np. lampa Artichoke, ale są większe potrzeby, więc na razie... IKEA lub coś w podobnym zakresie cenowym ;)

      Usuń
  5. Brakowało mi twoich postów. Wracaj do nas szybko. No i przyznam, że od kiedy robimy remont mieszkania to i mnie zaczeły interesować takie tematy:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...