Haruki Murakami to najbardziej znany, najczęściej tłumaczony japoński pisarz i eseista, w Polsce znany między innymi dzięki Przygodzie z owcą, Norwegian Wood czy głośnej nowości 1Q84. Osobiście miałam styczność z Murakamim w ubiegłym roku przy okazji Przygody z owcą i od razu wiedziałam, że to nie jest ostatnie nasze spotkanie.
1Q84 to opowiadana na przemian historia Aomame - czyli w dosłownym tłumaczeniu zielonej fasolki - ciekawe nazwisko dla płatnej morderczyni, oraz Tengo nauczyciela matematyki na kursach przygotowawczych w czasie pracy, a po godzinach początkującego pisarza. Oboje na początku opowieści dokonują pewnych wyborów, a jakie są ich konsekwencje okryję zasłoną milczenia.
(...)proszę pamiętać o jednej rzeczy: nie wszystko jest takie, jak się wydaje. (...) proszę nie dać się zwieść pozorom. Rzeczywistość jest zawsze tylko jedna.
Murakamiego nie czyta się łatwo. Szybko i z zaciekawieniem - tak, ale nie łatwo. Autor jest bardzo, długo szukałam tego słowa, s k r u p u l a t n y w opisywaniu odczuć, a także czynów głównych bohaterów, czy historii osób z nimi powiązanych, a jednak udaje mu się uniknąć dłużyzn, czy też, mówiąc wprost, zwyczajnej nudy. Dodatkowo opisana w 1Q84 historia, oscylująca na pograniczu realizmu magicznego i s-f (miejscami nawet horroru, choć tylko sugerowanego) jest wyjątkowo ciekawa. Kusi mnie, żeby Wam opisać, zacytować choć jeden mały fragment, np. o Little People, na zachętę, ale z drugiej strony wiem, że to byłoby okrucieństwo - takie drażnienie się z żółwiem leżącym na plecach...
Czytając 1Q84 miałam wrażenie, że spożywam zestaw sushi, pięknie podany, bardzo dobrze przyrządzony. W każdej rolce czułam wyraźnie ryż, warzywa, rybę, wasabi, świeże, chrupiące nori. Każdy smak oddzielnie i wszystkie razem komponujące się w jeden. Nawet opowiadanie historii bohaterów naprzemiennie ma swój odpowiednik w jedzeniu tej potrawy - czyż różnych rodzajów sushi, sashimi, nigiri nie przegryza się marynowanym imbirem by oczyścić kubki smakowe? I tak, jak jedząc sushi kontempluję smaki, tak smakowałam 1Q84 .
A teraz, zamiast bezproduktywnie i bezsensownie przebierać kończynami w powietrzu, weźcie w dłonie powieść Murakamiego, stopy oprzyjcie wygodnie i przekonajcie się, jak smakuje sushi serwowane przez najsłynniejszego japońskiego pisarza. Itadakimasu!
A teraz, zamiast bezproduktywnie i bezsensownie przebierać kończynami w powietrzu, weźcie w dłonie powieść Murakamiego, stopy oprzyjcie wygodnie i przekonajcie się, jak smakuje sushi serwowane przez najsłynniejszego japońskiego pisarza. Itadakimasu!
Nie przeczytam na razie drugiego tomu, choć bardzo mnie kusi. Dlaczego? Ponieważ nie mogłabym się doczekać trzeciego...
Ocena: 5/5










